Mniejszości narodowe bez grosza. Winna biurokracja czy niechęć władz?

Dyskusje o sprawach osób wyznania prawosławnego należących do mniejszości narodowych.

Moderatorzy: Nektariusz, Lukasz, KłopotliwaOwieczka

bert04
Posty: 70
Rejestracja: 20 lut 2017, 9:25
Płeć: Mężczyzna

Re: Mniejszości narodowe bez grosza. Winna biurokracja czy niechęć władz?

Postautor: bert04 » 27 mar 2017, 20:39

kaeru pisze:Ja nie napisałem, że chodzi o uspokajanie. Napisałem, że jest kontynuacją polityki z II RP i wtedy chodziło o uspokajanie oraz, z drugiej strony, bo katolicy tak mają. Obecnie dla państwa nie ma to żadnego sensu.



Podsumujmy. Wtedy chodziło o uspokajanie. Dziś nie. Wtedy katolicy nie mogli się rozwodzić a prawosławnym odbierano cerkwie. Dziś nie, mamy równouprawnienie a PAKP korzysta z KRK, miast konkurować. Jak na razie same argumenty przeciw tezie o kontynuacji z II RP.

Tak, wiem, kapelani. Są teź w wojsku USA, taki "relikt

Ja nic nie wolę. Ale widzę obecnie dwa wyjścia: pójście w stronę Zachodu i zrezygnowanie ze wspierania religii (l. mn.) w ogóle lub pójście na Wschód, uczynienie katolicyzmu religią uprzywilejowaną (bardziej niż teraz) i danie sobie spokój z resztą, z ewentualnym ograniczaniem ich działalności. W obu przypadkach kwestia prawosławia w Polsce wygląda podobnie więc niewykluczone, że ogólnie rozumiane obozy tradycyjny i liberalny się pod tym względem zgadają.


Podsumuję, tym razem z przerysowaniem. Z dwóch skrajnych modelów nietolerancji wolisz ten z dominującym ateizmem pod płaszczykiem laicyzmu od modelu z dominującą religią quasi państwową, czy to katolicyzm czy islam. Tak to zabrzmiało.

W jednym się zgodzę, radykałowie religijni i antyreligijni łatwiej dojdą do jakichś tymczasowych sojuszów, bo nic ich tak nie łączy, jak walka ze zbyt letnimi.

Chodziło mi o to, że MON miał sfinansować w centrum Warszawy budowę prawosławnej katedry polowej. Ktoś jednak po namyśle uznał, że wywalanie na ten cen 12 czy tam 20 mln zł (nie pamiętam) nie ma najmniejszego sensu i decyzję odwołano. I tego nie zrobił obecny minister wojny.


Myślałem, że masz na myśli jakieś zmiany. A sprawa tej katedry (raczej za 80 baniek) ciagnie się od 94 roku. Czyli od 23 lat bez zmian.

Ale nie wszystko polega na tych samych zasadach. Kwestia mniejszości narodowych bardziej opiera się na międzynarodowych traktatach, deklaracjach tego-i-owego.


W takim razie biedni Łemkowie, Romowie i Ślązacy. Nikt ich nie uratuje


Moźe ja wyraziłem się niejasno. Kwestie narodowościowe są regulowane przez prawa międzynarodowe. Dotyczy to takźe narodów, mniejszości czy grup etnicznych "bezpaństwowych", choć owszem, lepiej stoją mniejszości niemieckie i inne. Niemniej tacy Kaszubi teź korzystają z prawa unijnego.

Wie pan, ewentualne przerwanie finansowania przez państwo polskie prawosławnych kapelanów lub katechetów nie budzi moich obaw za bardzo. Wydaje mi się nawet, że wręcz przeciwnie, może miałoby to korzystny skutek dla prawosławia w Polsce. Ja nie wiem tylko, czy prawosławni w Polsce przygotowują się na taką ewentualność i mają jakiś plan awaryjny. Bo moim zdaniem nie jest to niewykluczone.


Powiedziałbym, źe jak PAKP przeżył PRL, to i taki nawrót laicyzmu wojującego przetrwa. Być moźe cała sprawa będzie się sprowadzać do kwestii finansów.

PS: "Nie jest wykluczone". Polszczyzna dopuszcza podwójne zaprzeczenie, ale chyba nie w tym przypadku.

kaeru
Posty: 107
Rejestracja: 08 lut 2017, 20:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Mniejszości narodowe bez grosza. Winna biurokracja czy niechęć władz?

Postautor: kaeru » 28 mar 2017, 15:48

bert04 pisze:Powiedziałbym, źe jak PAKP przeżył PRL, to i taki nawrót laicyzmu wojującego przetrwa. Być moźe cała sprawa będzie się sprowadzać do kwestii finansów.


Dokładnie.

PS: "Nie jest wykluczone". Polszczyzna dopuszcza podwójne zaprzeczenie, ale chyba nie w tym przypadku.


Mój błąd.


Wróć do „Sprawy mniejszości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość