Chrzest w Kościele katolickim

Dział dla chrześcijan różnych denominacji.

Moderatorzy: Nektariusz, KłopotliwaOwieczka, Lukasz

Awatar użytkownika
Focjusz
Posty: 70
Rejestracja: 08 lut 2017, 14:10
Płeć: Mężczyzna

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Focjusz » 09 lut 2017, 22:48

ioann pisze:Nie rozumiem tego, że będąc katolikiem jest poza Kościołem.

Będąc wyznania rzymskokatolickiego jest się poza Kościołem ortodoksyjnym, zwanym też czasem Cerkwią prawosławną, Kościołem prawosławnym itd. ;)

Hiob

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Hiob » 09 lut 2017, 23:19

Ioann - Na tak postawione pytanie można odpowiedzieć tylko tak : to zależy od Twojego sumienia :) A na poważnie, to oczywiście, że można, bo wyznajemy tę samą wiarę> Po prostu w teologii pewne kwestie Cerkiew prawsławna i Kościół katolicki poruszją z różnych perspektyw, za pomocą innych metod, ale sens jest ten sam. Poza tym, Cerkiew uznaje ważność Sakramentów sprawowanych w Kosciele katolickim oraz obecność Ducha Świętego.
Nie ważne, czy jest się w Cerkwi prawosławnej, czy ortodoksyjnej czy w Kościele katolickim, prawosławnym, itd... Ważne, żeby być w Kościele Chrystusowym! Będąc katolikiem, można być poza strukturą ziemską Cerkwi zwanej prawosławną ale nie przeszkadza być w jedynym i niepodzielnym Kościele Jezusa Chrystusa :)

Awatar użytkownika
Focjusz
Posty: 70
Rejestracja: 08 lut 2017, 14:10
Płeć: Mężczyzna

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Focjusz » 09 lut 2017, 23:26

Hiob pisze:A na poważnie, to oczywiście, że można, bo wyznajemy tę samą wiarę> Po prostu w teologii pewne kwestie Cerkiew prawsławna i Kościół katolicki poruszją z różnych perspektyw, za pomocą innych metod, ale sens jest ten sam.

Niestety nie jest to zdanie prawdziwe. Wiara nie jest ta sama. Istnieje zestaw dogmatów, które Kościół rzymskokatolicki podaje do wierzenia swoim wiernym, których nie ma w Kościele prawosławnym, np. dogmat o niepokalanym poczęciu (ogłoszony w 1854 r.) czy dogmat o nieomylności papieskiej w sytuacji wypowiedzi ex cathedra (ogłoszony w 1870 r.). Prawosławie nie rozpoznaje tych dogmatów jako prawdziwych, a są częścią wiary rzymskokatolickiej :) . Jest wiele rzeczy różniących współczesny katolicyzm i współczesne prawosławie, co do których można osiągnąć porozumienie i wyjaśnić je różnicami w wyrażaniu swojej wiary, ale nie można powiedzieć, że katolicyzm i prawosławie są tymi samymi wiarami. Zwyczajnie nie są. Niestety.

Hiob pisze:Nie ważne, czy jest się w Cerkwi prawosławnej, czy ortodoksyjnej czy w Kościele katolickim, prawosławnym, itd... Ważne, żeby być w Kościele Chrystusowym!

Kościół prawosławny jest właśnie tym Kościołem założonym przez Jezusa Chrystusa, trwającym, niepodzielonym :) . Nie ma żadnego innego.

Hiob pisze:Poza tym, Cerkiew uznaje ważność Sakramentów sprawowanych w Kosciele katolickim oraz obecność Ducha Świętego.

To nie ma tego znaczenia które zdajesz się temu przypisywać, poza tym, nie masz tak technicznie rzecz ujmując racji. Jeśli myślisz inaczej, udowodnij. Najlepiej przytaczając autorytatywne stanowisko Kościoła prawosławnego :) .

Hiob

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Hiob » 09 lut 2017, 23:36

Ciekawe którzy Ojcowie Cerkwi rozróżniali Kościół katolicki i Cerkiew prawosławną...
Nie mówię, że Kościół prawosławny nie jest Kosciołem Chrystusa, bo nim jest ale nie można powiedzieć, że Kościół katolicki nim nie jest. Kościół katolicki to też część Kościoła Chrystusowego.
Dogmat o niepokalanym poczęciu: (...) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć. To jest prawosławna nauka, bo zgodnie z prawosławną nauką żaden człowiek nie jest dotknięty zmazą grzechu pierworodnego a jedynie jego konsekwencjami - każdy człowiek, oprócz Chrystusa, jest grzeszny i śmiertelny.
A to, że KK ujął tę prawdę wiary w formę dogmatu, niewiele zmienia.

Hiob

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Hiob » 09 lut 2017, 23:47

To nie ma tego znaczenia które zdajesz się temu przypisywać, poza tym, nie masz tak technicznie rzecz ujmując racji.

Nie rozumiem tego zdania, szczególnie pierwszej części.
Nie zamierzam kontynuować tej dyskuji, bo wiem, że choćbyś udowodnił, że białe jest białe a czarne jest czarne, to jak ktoś nie chce ci zaufać, to nie zaufa. Siła chrzescijaństwa jest nie w sile argumentacji a w miłości :)

Jan 15, 1-17
1 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. 2 Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. 3 Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. 4 Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - jeśli nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. 5 Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. 6 Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. 7 Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. 8 Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. 9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.


Przykazanie Chrystusa - miłuj każdego swego bliźniego. Jeśli wypełniasz to przykazanie, to trwasz w Chrystusie, jesteś latoroślą winnego krzewu, którym jest sam Jezus Chrystus. Winny krzew to obraz Cerkwi.

Dziękuję za uwagę :)

Awatar użytkownika
Focjusz
Posty: 70
Rejestracja: 08 lut 2017, 14:10
Płeć: Mężczyzna

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Focjusz » 10 lut 2017, 0:02

Hiob pisze:Nie zamierzam kontynuować tej dyskuji, bo wiem, że choćbyś udowodnił, że białe jest białe a czarne jest czarne, to jak ktoś nie chce ci zaufać, to nie zaufa.

Nie rozumiem w takim razie, w jakim celu ją rozpoczynasz, skoro interesuje Cię głównie przekazywanie własnych opinii a nie dyskutowanie o nich :) . To forum dyskusyjne, nie blogosfera. Skoro jednak nie chcesz jej kontynuować to uszanuję to i nie będę odpowiadać.

Hiob pisze:Siła chrzescijaństwa jest nie w sile argumentacji a w miłości :)

To o oczywiście prawda :) .

mateo
Posty: 2
Rejestracja: 08 lut 2017, 11:21
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: mateo » 10 lut 2017, 7:18

honczez pisze:Ogólnie przyjęte jest, że chrzestni z wymienionego wyżej powodu wychowania w wierze powinni być tego samego wyznania co dziecko, ale dopuszcza się, że jedno z chrzestnych może być innego wyzniania.


Dlatego się dopuszcza, bo zgodnie z przepisami w KRK przy chrzcie musi być co najmniej jeden Świadek Chrztu (wiem z autopsji - mój Pierworodny ma właśnie jednego).... tradycją stało się że jest dwóch i to różnej płci - ale tak naprawdę nie ma znaczenia - mogłoby być dwóch chrzestnych albo dwie chrzestne - tyle, że nie wiem jaki kapłan KRK się na to zgodzi....
-----------------
Mateusz Małek

Nektariusz
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2017, 19:34

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Nektariusz » 10 lut 2017, 12:58

Przeniosłem temat do działu "dyskusje ogólnochrześcijańskie", bo w tym kierunku nam się rozwija dyskusja :)

Nektariusz
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2017, 19:34

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Nektariusz » 10 lut 2017, 13:47

Hiob pisze:Ciekawe którzy Ojcowie Cerkwi rozróżniali Kościół katolicki i Cerkiew prawosławną...
Nie mówię, że Kościół prawosławny nie jest Kosciołem Chrystusa, bo nim jest ale nie można powiedzieć, że Kościół katolicki nim nie jest. Kościół katolicki to też część Kościoła Chrystusowego.


To, co napisałeś to perspektywa protestancka, więc jeżeli jesteś protestantem, to rozumiem, skąd taka opinia :) Protestanci patrzą na chrześcijaństwo w ten sposób, że oto był kiedyś jeden Kościół Chrystusowy lecz został podzielony na katolicyzm, prawosławie i liczne wyznania protestanckie. Z tego punktu widzenia żadne z wyznań nie może określić siebie jako "jedyny, prawdziwy Kościół Chrystusowy". Dopiero zebranie tych wszystkich wyznań w jedno da nam Kościół Chrystusowy. I taki jest cel protestanckiego ekumenizmu.

Perspektywa katolicka została opisana w deklaracji Dominu Iesus i mówi ona o tym, że pełnia Kościoła Chrystusowego jest tylko w Kościele katolickim, a inne wyznania chrześcijańskie po prostu od KK się odłączyły. Z tego punktu widzenia, ekumenizm polega na powrocie tych, którzy się odłączyli do KK, czyli do Kościoła Chrystusowego. Jak widać, jest to sprzeczne z protestanckim punktem widzenia i dlatego protestanci tak bardzo byli rozczarowani faktem wydania przez KK w 2000 r. deklaracji Dominus Iesus.

Prawosławna perspektywa jest tak, że to Cerkiew prawosławna jest tym jedynym prawdziwym Kościołem Chrystusowym, a inni po prostu się od niej odłączyli. Z tego punktu widzenia, ekumenizm polega na powrocie tych, którzy się odłączyli do Cerkwi prawosławnej, czyli do Kościoła Chrystusowego. Jak widać, jest to bliskie perspektywie katolickiej, tylko, że to nie katolicyzm lecz prawosławie jest uznawane za Kościół Chrystusowy. I chyba dlatego prawosławni nie byli specjalnie zdziwieni czy oburzeni wydaniem deklaracji Dominus Iesus.

Dogmat o niepokalanym poczęciu: (...) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć. To jest prawosławna nauka, bo zgodnie z prawosławną nauką żaden człowiek nie jest dotknięty zmazą grzechu pierworodnego a jedynie jego konsekwencjami - każdy człowiek, oprócz Chrystusa, jest grzeszny i śmiertelny.
A to, że KK ujął tę prawdę wiary w formę dogmatu, niewiele zmienia.


To kompletnie z czego innego wynika. Tej prawdy, która głosi dogmat o Niepokalanym Poczęciu nie ma zupełnie w prawosławiu. Możemy o tym pogadać, ale może wydzielimy do tego celu nowy temat, ok? :)
Zapraszam o tutaj: :)
viewtopic.php?f=4&t=12

Łukasz86
Posty: 4
Rejestracja: 08 lut 2017, 20:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Chrzest w Kościele katolickim

Postautor: Łukasz86 » 11 lut 2017, 10:55

Dzisiaj bycie katolikiem, prawosławnym czy czcicielem drzew w lesie sprowadza się do pewnej etykiety kulturowo-rodzinnej - urodziłem się w takim środowisku, tak mnie prowadzono, moje decyzje kształtowały się pod wpływem środowiska w jakim przebywałem. Może Państwo zetknęli się z prawdziwie przeżywaną wiarą w sensie osobistego wyboru i po wnikliwych poszukiwaniach, ale jestem zdania że dzisiaj takie podejście to luksus którego wszyscy dostąpić nie mogą.
Ba znam przypadki kiedy sataniści są mile widzianymi gośćmi na różnych uroczystościach rodzinno-religijnych o charakterze chrześcijańskim i nie dochodzi do jakiś nadzwyczajnych sytuacji traktuje się wszystkich jako znajomych, bliższych dalszych i wspólnie spędza się czas nie poświęcając czasu na "nawracanie" tej czy innej osoby.


Wróć do „Dyskusje ogólnochrześcijańskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość