WYKLUCZANIE

Dział wyłącznie do celów dyskusji między prawosławnymi.

Moderatorzy: Nektariusz, KłopotliwaOwieczka, Lukasz

Awatar użytkownika
zefciu
Posty: 206
Rejestracja: 16 lut 2017, 16:10
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna

Re: WYKLUCZANIE

Postautor: zefciu » 13 mar 2017, 11:36

Już dwukrotnie zwracałem uwagę, że współczesny cs nie jest językiem z IX wieku i nie był nigdy językiem potocznym. Ale Piotr nie czyta tego co piszą inni, tylko powtarza swoje. I potem jest zdziwienie, że ktoś nazywa jego zachowanie chamskim.

Awatar użytkownika
honczez
Posty: 12
Rejestracja: 03 lut 2017, 22:04
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Re: RE: Re: RE: Re: WYKLUCZANIE

Postautor: honczez » 13 mar 2017, 11:48

Piotr pisze:
honczez pisze:
Piotr pisze:uważam tę 1 wypowiedź za nieelegancką. Bo rozmawiać trzeba z każdym


Zgadzam się, rozmawiać trzeba z każdym. Tylko jakie znaczenie ma język nabożeństwa dla osoby, która do cerkwi nie przychodzi?


a może właśnie z powodu bariery językowej przestała przychodzić do cerkwi? Może ta bariera językowa spowodowała, że nie powstała więź emocjonalna pomiędzy tą osobą, a cerkwią? Ja nie potrafię pojąć jak można stać w cerkwi 1,5 godziny, rozumieć 5 % nabożeństwa i być zadowolonym. Są czytane rozmaite teksty, one po polsku są trudne. Naprawdę nie ma dla Was znaczenia, ze ich kompletnie nie rozumiecie? Poza tym mogłabyś honczez wyjaśnić, dlaczego codzienny cs w IX wieku był dobry, a codzienny polski w XXI dobry nie jest? Naprawdę nie wiesz, że ten język, nie jest mową pochodzącą z nieba, nie ma nic wspólnego z Panem Bogiem, lecz był kiedyś używany na codzień?


Być może, ale jeśli ktoś nie rozumie cs może uczęszczać na nabożeństwa po polsku. Poza tym nie oszukujmy się, jeśli ktoś chce przychodzić do cerkwi i rozumieć to znajdzie sposób by tak było, jeśli nie chce to możemy zacząć odprawiać nabożeństwa pod jego domem a i tak nie będzie na nie uczęszczać.
Owszem, ma znaczenie rozumienie tekstów, tylko ja je rozumiem i z każdym dniem coraz bardziej. I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Cs nie ma nic wspólnego z Bogiem, bo jak każdy język, w którym się modlimy ma dużo wspólnego. Być może był używany na co dzień, nie wglebialam się, ale nie wyobrażam sobie teraz, żeby nabożeństwo miało być odprawiane w języku pełnym przekleństw i tym podobnych. W cs tego nie ma. Jeśli był używany na co dzień (jak wspomniałam nie zagłębiałam się) to raczej nie w dokładnie takiej formie w jakiej podczas nabożeństw. Ale myślę, że tutaj trzeba zapytać kogoś bardziej zorientowanego, co na dniach zrobię ;)

Wysłane z mojego GT-I9502 przy użyciu Tapatalka

Piotr
Posty: 103
Rejestracja: 07 mar 2017, 11:32

Re: RE: Re: RE: Re: WYKLUCZANIE

Postautor: Piotr » 14 mar 2017, 8:55

honczez pisze:
Piotr pisze:
honczez pisze:
Zgadzam się, rozmawiać trzeba z każdym. Tylko jakie znaczenie ma język nabożeństwa dla osoby, która do cerkwi nie przychodzi?


a może właśnie z powodu bariery językowej przestała przychodzić do cerkwi? Może ta bariera językowa spowodowała, że nie powstała więź emocjonalna pomiędzy tą osobą, a cerkwią? Ja nie potrafię pojąć jak można stać w cerkwi 1,5 godziny, rozumieć 5 % nabożeństwa i być zadowolonym. Są czytane rozmaite teksty, one po polsku są trudne. Naprawdę nie ma dla Was znaczenia, ze ich kompletnie nie rozumiecie? Poza tym mogłabyś honczez wyjaśnić, dlaczego codzienny cs w IX wieku był dobry, a codzienny polski w XXI dobry nie jest? Naprawdę nie wiesz, że ten język, nie jest mową pochodzącą z nieba, nie ma nic wspólnego z Panem Bogiem, lecz był kiedyś używany na codzień?


Być może, ale jeśli ktoś nie rozumie cs może uczęszczać na nabożeństwa po polsku. Poza tym nie oszukujmy się, jeśli ktoś chce przychodzić do cerkwi i rozumieć to znajdzie sposób by tak było, jeśli nie chce to możemy zacząć odprawiać nabożeństwa pod jego domem a i tak nie będzie na nie uczęszczać.
Owszem, ma znaczenie rozumienie tekstów, tylko ja je rozumiem i z każdym dniem coraz bardziej. I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Cs nie ma nic wspólnego z Bogiem, bo jak każdy język, w którym się modlimy ma dużo wspólnego. Być może był używany na co dzień, nie wglebialam się, ale nie wyobrażam sobie teraz, żeby nabożeństwo miało być odprawiane w języku pełnym przekleństw i tym podobnych. W cs tego nie ma. Jeśli był używany na co dzień (jak wspomniałam nie zagłębiałam się) to raczej nie w dokładnie takiej formie w jakiej podczas nabożeństw. Ale myślę, że tutaj trzeba zapytać kogoś bardziej zorientowanego, co na dniach zrobię ;)

Wysłane z mojego GT-I9502 przy użyciu Tapatalka



Jezus Chrystus wkładał na co dzień językiem aramejskim-językiem pełnym przekleństw i tym podobnych. Kolejny argument nie mający żadnego uzasadnienia opartego na Piśmie Świętym, logice itp.

Awatar użytkownika
zefciu
Posty: 206
Rejestracja: 16 lut 2017, 16:10
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna

Re: RE: Re: RE: Re: WYKLUCZANIE

Postautor: zefciu » 14 mar 2017, 9:17

Piotr pisze:Jezus Chrystus wkładał na co dzień językiem aramejskim
Pismo Święte też czytał publicznie po aramejsku? Jakieś źródła na tę tezę?

Awatar użytkownika
Focjusz
Posty: 72
Rejestracja: 08 lut 2017, 14:10
Płeć: Mężczyzna

Re: RE: Re: RE: Re: WYKLUCZANIE

Postautor: Focjusz » 14 mar 2017, 9:24

Piotr pisze:Kolejny argument nie mający żadnego uzasadnienia opartego na Piśmie Świętym

Pismo jest tylko częścią Tradycji Kościoła. Można chyba spokojnie założyć, że najważniejszą co do rangi, ale nie wyczerpuje całości doktryny i nie jest jedyną, wykluczającą wszystko inne podstawą. Wiem, że protestanci zrobili dyskursowi chrześcijańskiemu ogromną krzywdę, ale my nie musimy przyjmować ich pokrzywionej perspektywy.

Awatar użytkownika
KłopotliwaOwieczka
Posty: 56
Rejestracja: 30 sty 2017, 21:15
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Re: WYKLUCZANIE

Postautor: KłopotliwaOwieczka » 14 mar 2017, 10:31

Drodzy Forumowicze! Temat zrobił się wielowątkowy, wielopostowy a za tym jest coraz mniej czytelny.
Zatem wydzieliłam następujące tematy:
Misyjność PAKP

Młodzież w Cerkwi

Misja cyrylo-metodiańska w Polsce

Niniejszy wątek "wykluczanie" niech będzie poświęcony tylko i wyłącznie językowi w Cerkwi.

Piotr
Posty: 103
Rejestracja: 07 mar 2017, 11:32

Re: RE: Re: RE: Re: WYKLUCZANIE

Postautor: Piotr » 14 mar 2017, 10:36

zefciu pisze:
Piotr pisze:Jezus Chrystus wkładał na co dzień językiem aramejskim
Pismo Święte też czytał publicznie po aramejsku? Jakieś źródła na tę tezę?

nauczał w języku używanym na codzień.

Piotr
Posty: 103
Rejestracja: 07 mar 2017, 11:32

Re: WYKLUCZANIE

Postautor: Piotr » 14 mar 2017, 10:42

to jest najważniejsze, ale całkowicie zostało przez zwolenników utrzymywania innego języka niż używanego na co dzień zbagatelizowane:

Obecnie używany cerkiewny język liturgiczny
ks. Włodzimierz Misijuk


Rozważania o języku używanym w cerkiewnym nabożeństwie chciałbym rozpocząć od bardzo znamiennego, decydującego wydarzenia, jakim był Dzień Pięćdziesiątnicy w Jerozolimie. Apostołowie „napełnieni zostali Duchem Świętym i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał. A przebywali w Jerozolimie Żydzi, mężowie nabożni, spośród wszystkich ludów, jakie są pod niebem; gdy więc powstał szum, zgromadził się tłum i zatrwożył się, bo każdy słyszał mówiących w swoim języku [...] Persowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei i Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii i Pamfilii, Egiptu i części Libii, położonej obok Cyreny, i przychodnie rzymscy, zarówno Żydzi jak prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich, jak w naszych językach głoszą wielkie dzieła Boże” (Dz 2,4-6; 9-11).
Mamy tu do czynienia z wieścią o narodzinach Kościoła i pierwszą informacją o Nim jest to, że już od samego początku głoszenie Ewangelii – Dobrej Nowiny – odbywa się w językach zrozumiałych dla „wszystkich ludów jakie są pod niebem”. To wcale nie przypadek, bowiem głoszenie Dobrej Nowiny to podstawowe zadanie apostołów, a języki, którymi „zaczęli mówić [...], tak jak im Duch poddawał”, były (i nadal są) narzędziem niezbędnym do realizacji tego posłannictwa. W całej swej historii Kościół prawosławny kontynuuje dzieło rozpoczęte przez apostołów w Dzień Pięćdziesiątnicy. Wszelkie prawosławne działania misyjne zawsze rozpoczynały się od tłumaczenia tekstów Pisma Świętego i Boskiej Liturgii na języki chrystianizowanych ludów czy narodów. W lokalnie zrozumiałym języku prowadzona była nie tylko ewangelizacja, ale również celebrowane w nim były nabożeństwa. Nie zapominajmy o tym, że prawosławne nabożeństwo to najdoskonalszy instrument nauczania Kościoła – 95% tekstów liturgicznych to używane dosłownie lub w parafrazie wersety biblijne oraz ich objaśnienia. Koniec cytatu.

u nas obecnie jest inaczej.

Awatar użytkownika
zefciu
Posty: 206
Rejestracja: 16 lut 2017, 16:10
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna

Re: WYKLUCZANIE

Postautor: zefciu » 14 mar 2017, 10:54

Czyli znowu - zadałem Piotrowi pytanie. Ale Piotr na pytania zadawane przez rzekomo prawosławnego podczłowieka z getta odpowiadać nie musi :( Zamiast tego odpowiedział na pytanie, które sam sobie zadał. W końcu musi gadać z ludźmi na poziomie.

Poza tym Piotr dalej leje argumentami, które nie mają w tej dyskusji żadnego znaczenia. Bo przecież jeśli ktoś jest zwolennikiem modlitwy w cs, to znaczy, że najwyraźniej uważa ten język za zrozumiały. Więc argument "nie można używać języka niezrozumiałego" nie może do niego trafić. Do kogo więc Piotr pisze? Chce przekonać przekonanych?

Piotr
Posty: 103
Rejestracja: 07 mar 2017, 11:32

Re: WYKLUCZANIE

Postautor: Piotr » 14 mar 2017, 11:59

zefciu pisze:Czyli znowu - zadałem Piotrowi pytanie. Ale Piotr na pytania zadawane przez rzekomo prawosławnego podczłowieka z getta odpowiadać nie musi :( Zamiast tego odpowiedział na pytanie, które sam sobie zadał. W końcu musi gadać z ludźmi na poziomie.

Poza tym Piotr dalej leje argumentami, które nie mają w tej dyskusji żadnego znaczenia. Bo przecież jeśli ktoś jest zwolennikiem modlitwy w cs, to znaczy, że najwyraźniej uważa ten język za zrozumiały. Więc argument "nie można używać języka niezrozumiałego" nie może do niego trafić. Do kogo więc Piotr pisze? Chce przekonać przekonanych?

moim zdaniem jest oczywiste, że zdecydowana większość zwolenników cs tego języka nie rozumie. Twierdzenie, ze np. nastolatkowie urodzeni w Polsce w rodzinach polskojęzycznych, którzy nigdy się go nie uczyli, znają go jest komiczne. A poza tym jak można pytać w jakim języku Jezus Chrystus czytał Pismo Święte napisane dziesiątki lat po Jego ziemskim życiu? Absurd zatrważający. Ktoś albo udaje, albo jest głupio-mądry. Poza tym wciąż piszesz o getcie i podludziach, pomimo, ze to nie je użyłem słowa getto, a podludzi nie użył nikt. Jest słynny tekst księdza Misisjuka (kiedyś dostępny na stronie cerkiew.pl),w którym ksiądz pisze, żeby się nie oszukiwać, bo my, prawosławni pomimo, że używamy tego języka od zawsze(z naszego punktu widzenia) to go nie znamy.

analizujący ten problem Marek Ławreszuk, też wychodzi z założenia, że nawet zwolennicy cs tego języka nie rozumieją.
http://rozdzialymarka.blogspot.com/2016 ... zenie.html


Wróć do „Dyskusje o prawosławiu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość