Misyjność PAKP

Dział wyłącznie do celów dyskusji między prawosławnymi.

Moderatorzy: Nektariusz, KłopotliwaOwieczka, Lukasz

Awatar użytkownika
KłopotliwaOwieczka
Posty: 43
Rejestracja: 30 sty 2017, 21:15
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Re: WYKLUCZANIE

Postautor: KłopotliwaOwieczka » 15 mar 2017, 19:58

kaeru pisze:
KłopotliwaOwieczka pisze:
Od razu zacznę, że wolę termin "Siostra", bo w Chrystusie wszyscy braćmi i siostrami jesteśmy ;)


Ja jednak, jak można, wolę zostać przy swoim.

ok

kaeru pisze:
KłopotliwaOwieczka pisze:
To jest pytanie, na które nie da się odpowiedzieć ani obiektywnie, ani krótko.
Pewnie można by przyjąć cztery założenia:
1. Ci, co Polakami się czuli/czują (czyli jeśli chodzi o przeszłość, to tylko warstwy wyższe)
2. Ci, dla których polski był/jest językiem pierwszym lub równoległym z innym językiem/wariantem
3. Wszyscy, co na terenie Korony czy Rzeczpospolitej żyli/żyją (kwestia obywatelstwa, ale nie tylko, przecież są określenia "polscy Tatarzy", "polscy Białorusini").
4. Ci, którzy jedno z rodziców (dziadków???) mieli Polaka lub uważającego się za takiego.


Pani używa tego określenia. To znaczy, że ma pani jakąś swoją definicję. Chciałbym ją poznać, bo, primo, mam wrażenie, że może być inna niż moja i to utrudnia komunikację. Secundo, poznawszy ją będzie można zastanawiać się, czy tezy, w których używa pani tego terminu, są prawdziwe.

Prawdziwości chyba nie da się stuprocentowo stwierdzić.
Dałabym te rzeczy powyższe co wymieniłam oraz - i tu chyba jest największa kontrowersja - osoby nieświadome przynależności do polskiego narodu (a nawet - jakiegokolwiek innego), a które od czasów państwowości polskiej żyją na terenie Polski, i których język pierwszy czy równoległy jest polski lub jemu bardzo bliski. Przecież wersja białoruska Bogurodzicy jest niemalże identyczna ze staropolską, a sama tożsamość Białoruska czy też Ukraińska (ziemie ukrainne, czyli graniczne) - jest późna.
Ten brak świadomości narodowej na wsi był poruszony u Wyspiańskiego, i u Żeromskiego...
Nie widzę też przeszkód w nazywaniu polskich Rusinów "prawosławnymi Polakami". Polakami w szerszym rozumieniu, nie obecnym zawężonym, ale takim z doby epoki romantyzmu. Mickiewicz czy Słowacki są tu dobrymi przykładami. Zresztą, polscy Żydzi (a przynamniej część) również.

kaeru pisze:
KłopotliwaOwieczka pisze:
Ale jak tu zmierzyć problem "tutejszych"?... W Serbii do dziś wśród samych Serbów istnieje silne przywiązanie do własnego regionu oraz wariantu języka, nawet się mówi (mimo że to jest jakaś forma serbskiego, blizsza lub dalsza językowi literackiemu, z mniejszymi lub większymi wpływami innych języków) "po-naszki" ("po naszemu").


Tu nie chodzi o przywiązanie do regionu tylko o umniejszanie kultury etnosów przez etnosy sprawujące nad nimi w danym momencie władzę. Nie jest to rzecz nowa ani rzadko spotykana.


A kto mówi, że naród nie może byc wielokulturowy? Ba, wieloetniczny?

Awatar użytkownika
Focjusz
Posty: 70
Rejestracja: 08 lut 2017, 14:10
Płeć: Mężczyzna

Re: WYKLUCZANIE

Postautor: Focjusz » 15 mar 2017, 20:05

KłopotliwaOwieczka pisze:A kto mówi, że naród nie może byc wielokulturowy? Ba, wieloetniczny?

Wydaje mi się, że ten aspekt rozmowy rozbija się o definicje ;) . Ściśle o nie się tu rozchodzi. Jeśli definicyjnie powiążemy naród z etnosem to klops. Czym w ogóle jest bowiem naród, kultura, etnos/etniczność?


Wróć do „Dyskusje o prawosławiu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości